Tym razem nie pokuszę się o skomentowanie tak "epokowego" wydarzenia jakim była wizyta Prezydenta USA w moim kraju. No cóż, ale ten krótki wypad czarnoskórego jegomościa do Polski w relacji głównych przekaziorów krajowych przyprawił mnie o skojarzenie z wizytacją Breżniewa z lat 1970 -78.
Mój wiek chyba upoważnia mnie do tego, aby pamiętać, że taka sama sraczka (niestety trzeba rzeczy nazywać po imieniu) medialna miała miejsce jak przyjeżdżał do nas Leonid Breżniew. Faktycznie jest mi obojętne co jadał Obama na obiadek i co za farmazony splatano dla gawiedzi pismaków. Obserwując realnie to, co dzieje się w moim kraju odnoszę wrażenie, że nasza ojczyzna jest bardzo, bardzo chora. Przecież nic tu nie działa tak jak powinno. Kibole rozwalają stadiony, a policja występuje z prośbą o sprzedaż biletu pseudokibicowi z zakazem stadionowym. To nie wszystko. Przez 20 lat nie dorobiliśmy się ani jednej porządnej autostrady, pociągami podróżuje się gorzej niż przed wojną. Sądy skazują drobnych pijaczków na roboty publiczne, a wypasione złodzieje za przekręty na kilkanaście milionów chodzą sobie na wolności. Władza nazywa ich biznesmenami. Gigantyczną kwotę zapłaciliśmy w Warszawie za przedłużenie o 10 km trasy Armii Krajowej przez Bemowo do autostrady. Z 300 mln cena wzrosła do ponad 2 mld 150 mln zł (kwota kuriozalna!). Na dodatek okazało się, że oddany do użytku fragment drogi to bubel. Polska służba zdrowia i sądownictwo są w dramatycznej sytuacji. Już nawet Chińczycy nie chcą u nas budować autostrady. Pełnomocnik Rządu do Spraw Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych, Julia Pitera, od 4 lat pisze ustawę antykorupcyjną i zarabia 497.500 złotych. Prezydent ginie w katastrofie lotniczej, bo urzędnicy nie potrafią sprawnie zorganizować lotu, piloci nie mieli wcześniej szkoleń na symulatorach. No i jeszcze taki pasztet z naszego lokalnego podwórka .Otóż gazeta Rzeczpospolita z 26 maja br. informuje że: PSL-owski wiceszef resortu skarbu Jan Bury, poseł a zarazem prawnik z naszego okręgu wyborczego, kupił udziały w spółce naruszając ustawę antykorupcyjną. Czytamy: W czwartek rano do Burego przyszli funkcjonariusze CBA. - Tak, złożyłem zeznania do protokołu - potwierdził "Rz" wiceminister. Faktem jest, że w styczniu tego roku Bury został udziałowcem spółki SO-RES z Rzeszowa. Gazeta ujawniła to w wydaniu internetowym.
Czy takie postępowanie i to w dodatku prawnika jest normalne? Już sobie wyobrażam jakby coś takiego zrobił lokalny samorządowiec, ale nie partyjny "maczo" co by się wówczas działo. Więc co ja będę zajmował czas czytelników pisząc o lokalnych problemach, które w większości niestety tworzy nam ta cała klasa polityczna. Tak naprawdę to się zastanawiam w jakim kraju my żyjemy i dokąd nas prowadzi ta polska kasta polityczna?
KAZIMIERZ OLENDER
- Nowe
- Losowe
- Popularne
- Najczęściej czytane
- Zobacz
Kurier Podkarpacki
Nowe Filmy
Najnowsze ogłoszenia
|
|
Komentarze
- Portalu
- Zdjęcia
- Filmy
- Blog
|
Wygraj wejściówki na
Polecam ten basen, jest tam bardzo fajnie. |
|
Śmiertelnie potrącon
a czy wiecie ze sprawca byl syn policjanta z humni |
|
Kolektory słoneczn
Obecnie cena kolektorów się wyrównała.. do tego wy |
|
Kolektory słoneczn
Obecnie cena kolektorów się wyrównała.. do tego wy |
|
Kabaret Neo-Nówka
A co to ma do występu Neo-Nowki w Lesku ???? |
- Brak komentarzy.
- Brak komentarzy




